czwartek, 21 marca 2013

Prolog, czyli początek

-Kochanie Loui musi wyjechać. Taka jest kolej rzeczy. Przykro mi.
-Nie! Loui!!! 
Cztero letnia dziewczynka krzyczała. Po jej policzkach płynęły łzy.
-Przyjaciel.
Wyszeptała po chwili. Nadal płakała.
-Nie martw się Agathae. Niedługo zapomnisz.
Mama wiedziała, że będzie dla niej lepiej jeśli zapomni.
-Nigdy. Kocham Cię Loui. -wyszeptała
"Są tacy, uciekają od miłości. Kochali, Zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać, nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia. Zamyka się w sobie."